Single czy booster? Policzmy, ile kosztuje jedna konkretna karta
Otwieranie boosterów jest przyjemne — to część zabawy i nikt nie zamierza tego kwestionować. Ale jeśli celem jest konkretna karta w binderze, warto raz policzyć, ile ta droga naprawdę kosztuje. Liczby bywają brutalne.
Skąd biorą się szanse
W typowym współczesnym dodatku jest kilkadziesiąt kart rzadkich i kilkanaście naprawdę pożądanych — ex, Illustration Rare, Special Illustration Rare. Jeden booster zawiera zwykle jedną kartę z górnej półki rzadkości, a szansa, że będzie to ta jedna, której szukasz, to ułamek procenta.
Przy Special Illustration Rare mówimy realnie o trafieniu rzędu jednego na kilkadziesiąt do kilkuset boosterów, zależnie od dodatku. To nie jest pech — to konstrukcja produktu.
Policzmy na naszym stanie
Weźmy Mega Latias ex z dodatku Mega Evolution w wersji Special Illustration Rare. Kosztuje u nas 450 zł.
Booster tego dodatku kosztuje w detalu około 25–30 zł. Przyjmijmy optymistycznie, że trafienie tej konkretnej karty to jeden na sto boosterów. Wtedy:
- Droga przez boostery: 100 × 27 zł = 2 700 zł oczekiwanego kosztu, żeby wyciągnąć jedną Mega Latias ex.
- Droga przez single: 450 zł i karta jest u Ciebie w tym tygodniu.
Nawet jeśli po drodze odsprzedasz wszystko, co wypadło z tych stu boosterów, wyjdziesz na minus — bo odsprzedajesz w cenie skupu, nie detalicznej.
To samo, tylko taniej: pojedyncze karty do talii
Ta sama zasada działa w drugą stronę, przy kartach tańszych. Jeśli budujesz talię i brakuje Ci trzech konkretnych kart po kilkanaście złotych, kupujesz je za kilkadziesiąt złotych i kończysz temat. Alternatywa to kilkanaście boosterów bez gwarancji, że którakolwiek się pojawi.
Ta sama Mega Latias ex w wersji Ultra Rare kosztuje u nas 22 zł — bo to inna wersja tej samej karty. Przy singlach wybierasz nie tylko którą kartę, ale i w jakiej wersji oraz w jakim stanie.
Kiedy boostery mają sens
Uczciwie: nie zawsze single wygrywają.
- Chcesz emocji z otwierania. Za to się płaci i to jest legalny powód. Tylko nie nazywajmy tego inwestowaniem.
- Zbierasz cały set, kartę po karcie, bez preferencji. Wtedy koszt boostera rozkłada się na wiele kart naraz, choć duplikaty i tak zrobią swoje.
- Grasz w drafcie albo prereleasie. Tam booster jest częścią formatu, nie sposobem na zdobycie karty.
Podsumowanie w jednym zdaniu
Boostery kupuje się dla przyjemności losowania, single — kiedy wiesz, czego chcesz. Jeśli w Twoim binderze jest puste miejsce z konkretną nazwą, drugie podejście jest tańsze o rząd wielkości.
Prosty test: policz, ile boosterów kupiłeś w ostatnim miesiącu i ile z tych kart faktycznie trafiło do bindera. Reszta to koszt losowania.
U nas każda karta ma zdjęcie tego konkretnego egzemplarza i opisany stan, więc wiesz dokładnie, co dostaniesz — bez losowania.