Single czy booster? Policzmy, ile kosztuje jedna konkretna karta
Otwieranie boosterów jest przyjemne - to część zabawy i nikt nie zamierza tego kwestionować. Ale jeśli celem jest konkretna karta w binderze, warto raz policzyć, ile ta droga naprawdę kosztuje. Liczby są brutalniejsze, niż podpowiada intuicja.
Skąd biorą się szanse
Rozkład rzadkości potwierdzają serwisy zbierające dane z tysięcy otwarć. Dla dodatku Mega Evolution wygląda on tak:
- Double Rare (karty z dopiskiem ex w podstawowym wydaniu) - raz na 5 paczek,
- Illustration Rare - raz na 9,
- Ultra Rare - raz na 12,
- Special Illustration Rare - raz na 101,
- Mega Hyper Rare, czyli złote - raz na 1 260 paczek.
Ta ostatnia liczba to najniższy pull rate w historii tej gry. Ale nas interesuje przedostatnia linijka - i jedno zastrzeżenie do niej: to szansa na jakąkolwiek kartę z tej półki, a w Mega Evolution jest ich dziesięć.
Policzmy konkret
Chcesz Mega Latias ex w wersji Special Illustration Rare. Nie „jakąś ładną kartę", tylko tę jedną.
Skoro dowolna karta z tej półki wypada raz na 101 paczek, a jest ich w secie dziesięć, to na Twoją konkretną trafisz średnio raz na tysiąc paczek. Pojedynczy booster Mega Evolution kosztuje dziś w polskich sklepach około 47 zł.
- Droga przez boostery: 1000 × 47 zł = około 47 000 zł oczekiwanego kosztu.
- Droga przez single: 450 zł i karta jest u Ciebie w tym tygodniu.
Nawet licząc bardzo ostrożnie - że po drodze odsprzedasz wszystko, co wypadnie - nie zbliżysz się do tej różnicy. Odsprzedajesz w cenie skupu, nie detalicznej, a większość zawartości tysiąca paczek to karty warte grosze.
Kupowanie całych pudełek niewiele zmienia: booster box to 36 paczek za mniej więcej 1 200 zł, czyli statystycznie jedna trzecia szansy na jakąkolwiek kartę z górnej półki i około jedna trzydziesta na tę konkretną.
To samo przy kartach za kilkanaście złotych
Ta sama arytmetyka działa w dół. Uzupełniasz stronę klasera i brakuje trzech kart po kilkanaście złotych? Kupujesz je za kilkadziesiąt i temat jest zamknięty. Alternatywa to kilkanaście paczek bez żadnej gwarancji, że którakolwiek się pojawi - a duplikaty, które przy okazji wypadną, sprzedasz poniżej ceny, którą za nie zapłaciłeś.
Przy okazji: ta sama Mega Latias ex w zwykłej wersji ex kosztuje ułamek tej kwoty. To ta sama postać i ta sama nazwa - różni się oprawa graficzna i nakład. Kupując pojedynczo, wybierasz nie tylko którą kartę, ale też w jakiej wersji i w jakim stanie.
Kiedy boostery mają sens
Uczciwie: nie zawsze single wygrywają.
- Chcesz emocji z otwierania. Za to się płaci i to jest legalny powód. Tylko nie nazywajmy tego inwestowaniem.
- Zbierasz cały set, kartę po karcie, bez preferencji. Wtedy koszt paczki rozkłada się na wiele kart naraz, choć duplikaty i tak zrobią swoje.
- Kupujesz pudełko z myślą o odsprzedaży zapieczętowanego. To zupełnie inna kalkulacja niż otwieranie - liczy się wtedy, jak dodatek zestarzeje się w magazynie.
Podsumowanie w jednym zdaniu
Boostery kupuje się dla przyjemności losowania, single - kiedy wiesz, czego chcesz. Jeśli w Twoim binderze jest puste miejsce z konkretną nazwą, drugie podejście jest tańsze o dwa rzędy wielkości.
Prosty test: policz, ile paczek otworzyłeś w ostatnim miesiącu i ile z tych kart trafiło do bindera. Reszta to koszt losowania.
U nas każda karta ma zdjęcie tego konkretnego egzemplarza i opisany stan, więc wiesz dokładnie, co dostaniesz - bez losowania.